Skip to main content

Do mojej skrzynki na instagramie trafia coraz więcej pytań o suplementy diety. Jestem ich fanką i nigdy tego nie ukrywałam, ale dopiero po zaliczeniu wielu szkoleń z tej dziedziny i zgłębieniu tematu biohackingu

zrozumiałam jak ten orzech zgryźć, aby dostać się do sycącego środka i przy okazji nie połamać sobie zębów. Natomiast, ponieważ specjalizuję się w diecie ketogennej i to w jej kontekście najczęściej padają owe pytania w dzisiejszym newsletterze skoncentruję się właśnie na tej kwestii.

 

Adaptacja diety ketogennej

Sama adaptacja i dieta ketogenna nie przyniesie Wam korzyści bez odpowiedniej suplementacji. Ale, żeby było jasne dieta ketogenna wymaga suplementacji jak każda inna dieta, czy styl odżywiania się. Trzeba mieć świadomość tego, że w dzisiejszych czasach narażeni jesteśmy na bardzo dużo czynników mających bardzo negatywny wpływ zarówno na ilość i jakość odżywiania, a także na przyswajalność substancji odżywczych.

Między innymi stres, zła jakość powietrza, pestycydy i wyjałowiona ziemia w której rosną warzywa i owoce sprawiają, że chociażby jabłko ma nieporównywalnie mniej substancji odżywczych, a tym samym więcej szkodliwych niż jabłko 50 lat temu.

Dieta ketogenna ma dodatkowe wymagania

Dieta ketogenna ma jednak pewne dodatkowe wymagania, które związane są ze zminimalizowaniem ilości spożywanych węglowodanów.

Jak zapewne wiecie na 1 gram spożywanych węglowodanów przypada ok 3g zatrzymanej w organizmie wody. Wykluczając niemalże węglowodany z naszej diety sprawiamy, że nasze organizmy pozbywają się nadmiaru zalegającej wody. Proszę nie mylić tego faktu z odwodnieniem. Nie mniej jednak wraz z wodą wypłukują się podstawowe i najważniejsze elektrolity czyli sód, magnez i potas. Ich niedobór zaburza gospodarkę elektrolitową prowadząc do keto grypy, o której już wspominałam. Keto grypa w głównej mierze spowodowana jest właśnie niedoborem wymienionych elektrolitów, co powoduje bardzo duże osłabienie mięśni, problemy z koncentracją, bóle i zawroty głowy oraz problemy ze snem spowodowane skurczami mięśni i bezsennością.

Dlatego, aby uniknąć tych nieprzyjemności należy suplementować się podwójną dawką potasu i magnezu w postaci cytrynianów oraz sodu w postaci soli himalajskiej szczodrze dodawanej do jedzenia lub wody. Ja najbardziej preferuję picie wody z solą himalajską podczas treningu co dodatkowo zwiększa moją wytrzymałość.

Ponadto tak naprawdę żadna dieta nie powinna obyć się bez kwasów omega-3. Kwasy omega-3 przede wszystkim działają przeciwzapalnie. Są antagonistami nadmiernie spożywanych w dzisiejszych czasach kwasów omega-6. Dalej, witamina D- naturalny antydepresant wspomagający pracę mięśni oraz układ kostny i odpornościowy.

A teraz kilka słów o moich ulubieńcach, czyli adaptogenach i nootropikach: Lions mane, Rhodiola Rosea i i L-theanina. Bez nich nie potrafię się obejść. Wspomagają układ nerwowy, obniżają stres, zdecydowanie usprawniają myślenie, koncentrację i regenerację. Genialne dla osób żyjących w ciągłym stresie i intensywnie trenujących.

Nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale proces adaptacji do ketozy jest dla organizmu ogromnym stresem. Wiem, to nie brzmi dobrze, ale ma swoje plusy. Natomiast, ponieważ każdy z nas na co dzień boryka się w niemałą ilością stresu, którego nadmiar potrafi uprzykrzyć nam życie i jak już wcześniej wspominałam jakość dostępnego w dzisiejszych czasach pożywienia pozostawia wiele do życzenia, a stres dodatkowo zaburza pracę jelit, w związku z czym niezbędnym jest wspomóc nasz układ nerwowy i trawienny na tyle na ile jest to możliwe. I tu wkraczają witaminy z grupy B odpowiedzialne za prawidłowe działanie układu nerwowego i wspomagające metabolizm składników odżywczych oraz pracę insuliny.

Wymienione przeze mnie suplementy to absolutne must have na ketozie, ale myślę, że warto również wymienić przy okazji inne godne uwagi takie jak kurkumina, cbd, cynk i kofeina.

Pamiętajcie, że suplementacja jest ostatnim ogniwem „zdrowego stylu życia”. Nie może być substytutem jedzenia, ani „magicznym” środkiem na wszystko. Jeśli coś jest na wszystko to jest do niczego, a łykanie dziesiątek suplementów bez namysłu spowoduje dokładnie odwrotną reakcję od zamierzonej.

 

Autor: Ewa by @ewka_ketonewka